Matura 2017 rozprawka problemowa

Temat matury do rozwinięcia

Temat 1. Praca – pasja czy obowiązek? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do fragmentu Ziemi, planety ludzi Antoine’a de Saint-Exupéry’ego oraz do wybranych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej
250 słów.

Ziemia, planeta ludzi

Było to w roku 1926. Jako młody pilot cywilny pracowałem od niedawna w Towarzystwie Latécoère. […] Uczyłem się tam mojego zawodu. Podobnie jak moi koledzy, odbywałem nowicjat, przez który musiał przejść każdy z nas, zanim dostąpił zaszczytu pilotowania samolotu pocztowego. Loty ćwiczebne, jazdy Tuluza – Perpignan i z powrotem, skromne lekcje
meteorologii w lodowatym hangarze. Życie wypełniał nam strach przed górami Hiszpanii, których jeszcze nie znaliśmy, i szacunek dla starszych kolegów.

Tych starszych kolegów spotykaliśmy w restauracji. Opryskliwi, z rezerwą, jak z łaski udzielali nam swych rad. A kiedy czasem któryś z nich, po powrocie z Alikantu czy Casablanki, przychodził spóźniony, w skórzanym płaszczu ociekającym deszczem, i jeden z nas pytał go nieśmiało o warunki lotu, krótkie odpowiedzi umiały z burzy wyczarować przed naszymi
oczyma bajeczny świat pełen sideł, zasadzek, nagle wyłaniających się skał, stromizn i wichrów zdolnych wyrywać cedry z korzeniami. […]

Pamiętam jeden powrót Bury’ego, który później zginął w Corbières. Stary pilot zasiadł wśród nas i jadł powoli, bez słowa, pochylając przytłoczone jeszcze niedawnym wysiłkiem ramiona. Był wieczór po jednym z tych niepogodnych dni, kiedy na całej długości trasy niebo jest zgniłe, a pilot ma wrażenie, że góry toczą się w błocie tam i na powrót niczym zerwane
z uwięzi działa, które w dawnych czasach orały ciężkimi kołami pokłady żaglowców. Spojrzałem na Bury’ego, przełknąłem ślinę i zdobyłem się na pytanie, czy miał ciężki lot. […] Wreszcie Bury podniósł głowę, […] coś sobie przypomniał i nagle wybuchnął dźwięcznym śmiechem. Zachwycił mnie ten śmiech – Bury śmiał się tak rzadko! – ten krótki śmiech, który
rozpromienił jego zmęczenie. Bez żadnego innego komentarza do swojego zwycięstwa pochylił głowę i znów żuł bez słowa. […]

Tak wymagania i wyrzeczenia, które narzuca praca zawodowa, przeobrażają i wzbogacają świat. […] Na jednostajny krajobraz, który nuży pasażera, załoga samolotu patrzy innymi oczyma. Zasnuwające horyzont obłoki nie są dla niej elementem dekoracyjnym: będą bezpośrednio obchodziły mięśnie pilota i postawią przed nim pewne problemy do rozwiązania. […] Oto szczyt, jeszcze daleki; jakie ukaże oblicze? W noc księżycową będzie wygodnym punktem orientacyjnym. Jeśli jednak pilot leci na ślepo, z trudem wyrównuje odchylenia i nie jest pewien swojej pozycji, szczyt staje się dynamitem i wypełni swoją groźbą całą noc. […] Tak samo zmieniają się także oceany. Zwykli pasażerowie nie dostrzegają burzy: widziane z tak wysoka fale nie mają wyraźnego kształtu, stosy wody wydają się nieruchome. Zarysowują
się na nich tylko wielkie białe plamy, unerwione i pieniste, jak gdyby skute mrozem. Ale załoga widzi je i wie: tutaj nie wolno wodować. Dla niej te plamy wyglądają jak wielkie jadowite kwiaty.

A jeśli nawet lot odbywa się pomyślnie, pilot, który leci gdzieś na swoim odcinku trasy, nie jest zwykłym widzem zwykłego pejzażu. Barwy ziemi i nieba, ślady wiatru na morzu, złociste chmury o zmierzchu budzą nie podziw pilota, ale rozwagę. […] Sam w centrum olbrzymiego trybunału utworzonego dlań przez burzliwe niebo, pilot walczy o swój ładunek pocztowy z trzema bóstwami żywiołu: górą, morzem i burzą.

Antoine de Saint-Exupéry, Nocny lot. Ziemia, planeta ludzi. Pilot wojenny, Kraków 1971.

  • Zielona czcionka: teza i nawiązania do niej.
  • Czerwona czcionka: analiza przykładów i argumentacja.

Realizacja 1, 520 wyrazów.

Praca jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia od czasów prehistorycznych. Już wtedy człowiek uprawiał rolę, budował domy, wytwarzał narzędzia, czy lepił naczynia i figurki z gliny. Były to wymagające wysiłku i żmudne czynności. W dzisiejszych czasach ludzie także nie pracują w sposób lekki, łatwy i przyjemny, dlatego większość dorosłych nie lubi tego robić. Są jednak jednostki, które swój zawód traktują jak sposób na życie, co jest dowodem na to, że może on być pasją oraz sprawiać przyjemność i dawać satysfakcję.

Żeby człowiek mógł cieszyć się z wykonywania swoich obowiązków, jego profesja wcale nie musi być mało wymagająca i prosta. Przykładem jest zawód pilota, którego tajniki i uroki zostały ukazane we fragmencie utworu „Ziemia, planeta ludzi” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Pomimo tego, że starsi, doświadczeni fachowcy odnosili się do młodszych adeptów lotnictwa opryskliwie i z rezerwą, ci drudzy z zaangażowaniem, a także fascynacją słuchali ich opowieści o lotach odbytych w górach. Świadczy to o wielkim sercu nowicjuszy do ich pracy, ciekawości tego, co może ich samych spotkać, gdy będą szybować w przestworzach. Takie podejście jest kluczem do czerpania zadowolenia z wykonywania zawodu, zwłaszcza takiego, jak pilotowanie samolotu, czyli bardzo trudnego, wymagającego wielkiej koncentracji, refleksu i odpowiedzialności za własne i niekiedy cudze życie. To ryzyko jednak tylko dodaje wartości tej profesji oraz zwiększa poczucie spełnienia u zapalonych pilotów, a pracownicy Towarzystwa Latécoère niewątpliwie takimi byli.

Tak więc najłatwiej jest stać się pasjonatem swojego zawodu, jeśli nas on fascynuje i dostarcza niezwykłych wrażeń, podobnie jak pilotowanie samolotu. Kolejnym przykładem takiej sytuacji jest postać Fergusona z „Pięciu tygodni w balonie” Juliusza Verne`a. Ferguson był geografem, który wyruszył w podróż balonem po Afryce w poszukiwaniu – wtedy jeszcze nieodkrytych, bo akcja tej przygodowej powieści dzieje się w XIX wieku – źródeł Nilu. Podczas swojej wyprawy przeżywał starcia z dzikimi plemionami i miał wiele innych kłopotów. Zatem pozornie nudny i bezbarwny zawód naukowca również bywa bardzo ciekawy, może dawać wiele przeżyć i doświadczeń, a nawet dzięki niemu można odbyć podróż swojego życia.

Ale żeby lubić swoją pracę, niekoniecznie trzeba wykonywać zawód związany z ryzykiem i przygodą. Nawet prosty subiekt sklepowy może uczynić swoją pracę pasją. Dowodem na to jest postać Ignacego Rzeckiego z „Lalki” Bolesława Prusa. W dniach powszednich zawsze jego poranki wyglądały tak samo, ponieważ poświęcał je na rzetelne przygotowanie się do przepracowania dnia w sklepie Wokulskiego, a w niedzielę skrupulatnie planował wystawy na cały tydzień. Zdając sobie sprawę z prozaiczności swojego zawodu, potrafił poświęcić swoje życie wykonywanej przez siebie pracy. Tak więc niezależnie od tego, w jaki sposób zarabiamy pieniądze, możemy robić to przejawiając oddanie i zaangażowanie, bez względu na zarobki. Wszystko zależy od naszego podejścia do pracy.

A zatem praca może być przez człowieka wykonywana z pasją, sercem i oddaniem. Nigdy nie wiemy, co może nam się w niej przytrafić, ani jakiej przygody możemy w niej doświadczyć. Najważniejsze jest jednak poświęcenie, przykładanie się do swoich obowiązków. Tylko wtedy, kiedy umiemy się jakiemuś zajęciu oddać, jesteśmy w stanie uzyskać przyjemność i satysfakcję z wykonywanego zawodu. Praca nie zawsze więc musi być dla nas przykrym obowiązkiem. Nie każdy pracuje z przyjemnością, ale jest to możliwe i istnieją na to liczne przykłady nie tylko w literaturze, ale także w życiu.

Realizacja 2, 456 wyrazów.

Kiedy mówimy „praca”, zwykle myślimy o pracy zawodowej. Wielu ludziom kojarzy się ona z przykrym, niechcianym obowiązkiem. Dzieje się tak wtedy, gdy zawód został wybrany przypadkowo albo tylko ze względu na zarobki. Moim zdaniem jednak nie można pojęcia pracy sprowadzać wyłącznie do wykonywanych codziennie przez osiem godzin czynności, za które pracodawca płaci swoim pracownikom. Uważam, że praca jest najważniejszym w życiu człowieka obowiązkiem – obowiązkiem wobec siebie samego, wobec wspólnoty i wobec świata.

Człowiek powinien nieustannie się rozwijać: rozwijać wrodzone talenty, doskonalić nabyte umiejętności, zdobywać nowe. Praca zawodowa, jeśli została wybrana zgodnie z zainteresowaniami i predyspozycjami, jest do tego najlepszą okazją. Dobrze pokazuje to Antoine de Saint-Exupéry w „Ziemi, planecie ludzi”. Bohater uczy się zawodu pilota. Odbywa loty ćwiczebne, poznaje tajniki meteorologii, a jednocześnie rozwija w sobie odpowiedzialność i rozwagę. Kształtuje swoją osobowość: przemienia się w wojownika, walczącego o swój ładunek lub pasażerów z „bóstwami żywiołu”. Z nowicjusza staje się mistrzem. Być może kiedyś młodsi od niego adepci lotnictwa będą go szanować i podziwiać tak jak on Bury’ego.

Własny rozwój to jest to, co człowiek jest winien samemu sobie. Ale nikt nie żyje sam, każdy jest członkiem jakiejś wspólnoty: rodziny, parafii, narodu. Bohater Exupéry’ego hartuje swój charakter wykonując zawód pilota, ale to jest jakby „produkt uboczny”. Głównym celem pilota jest przecież dostarczenie poczty na miejsce, czyli służba wspólnocie. Warunkiem, żeby dana grupa funkcjonowała dobrze, jest praca każdego z jej członków. Gdy wszyscy wywiązują się ze swoich zadań, społeczność rozwija się. Taki sposób współpracy i działania ukazują hasła pozytywizmu: praca u podstaw i praca organiczna. Nawiązania do nich można dostrzec w „Lalce” Bolesława Prusa. Są one szczególnie widoczne w ukazanym w powieści obrazie Paryża. Główny bohater utworu, Stanisław Wokulski, zwiedzając Paryż zauważa, że miasto to jest miejscem niezwykle wytężonej pracy dla pożytku publicznego. Wszystko w nim służy dobru i wygodzie mieszkańców: szerokie, gładkie ulice, teatry, muzea, biblioteki, sklepy i restauracje. W dodatku służące ludziom przedmioty i budowle są nie tylko użyteczne, ale i piękne. Dzięki pracy swoich mieszkańców miasto rozwija się jak zdrowy organizm. Każdy dostaje swoją szansę na awans społeczny. Temu obrazowi przeciwstawiona jest Warszawa, w której nikt nie myśli o dobru publicznym, a ludziom wybitnie utalentowanym jak Wokulski rzuca się kłody pod nogi.

Konkretne pożytki nie są jednak jedynym uzasadnieniem obowiązku pracy. Ma on źródła znacznie ważniejsze i głębsze. W biblijnej „Księdze Rodzaju” Bóg stworzywszy człowieka, mówi mu: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”. Oznacza to panowanie człowieka nad światem, ale i jego odpowiedzialność za świat. Z tej odpowiedzialności rodzi się nakaz pracy, która jest narzędziem do zmieniania, doskonalenia świata.

Tak więc każda praca, nawet ta najbardziej prozaiczna i nudna, jest sposobem realizacji przeznaczenia człowieka i wiąże się z odpowiedzialnością za siebie samego, swoją wspólnotę i cały świat. Jest sposobem współuczestniczenia każdego z nas w Boskim akcie stworzenia.

Źródło: CKE


Matura 2018 rozprawka problemowa przykłady
Matura 2017 rozprawka problemowa przykłady
Matura 2016 rozprawka problemowa przykłady

Dodaj komentarz